Blog

Utrzymanie strony internetowej - co obejmuje i ile kosztuje?

Autor: Szymon Bielawski

Opublikowano:

Zaktualizowano:

Utrzymanie strony internetowej to hosting, domena, backupy, aktualizacje CMS-a i wtyczek, monitoring, bezpieczeństwo i drobne poprawki po wdrożeniu; koszty stałe zaczynają się orientacyjnie od 1500-3000 zł rocznie, a stała opieka techniczna kosztuje 300-1000 zł netto miesięcznie, zależnie od technologii, integracji i czasu reakcji.

Utrzymanie strony internetowej: stała opieka techniczna czy działanie ad hoc. Co obejmuje utrzymanie i ile kosztuje.

Strona po wdrożeniu nie stoi w miejscu (nawet jeśli mamy wrażenie, że tak jest). I będąc już 16 lat na rynku i pracując z różnymi klientami, coś o tym wiemy…

  • wtyczki dostają aktualizacje,
  • certyfikaty wygasają,
  • integracje zmieniają API,
  • formularz potrafi przestać wysyłać zgłoszenia bo ACF dostał aktualizację bezpieczeństwa,

I tak dalej, i tak dalej. A najgorzej mają strony internetowe oparte na kodzie niestandardowym. 

Utrzymanie serwisu internetoweg to tak naprawdę praca, która ma sprawić, że serwis działa tak samo dobrze rok po starcie, jak w dniu premiery. W praktyce firmy płacą za to orientacyjnie 1500-3000 zł rocznie za infrastrukturę i 300-1000 zł netto miesięcznie za stałą opiekę techniczną. I co więcej, w wielu przypadkach jest to po prostu dobra decyzja biznesowa!

Co obejmuje utrzymanie strony internetowej?

Na utrzymanie składa się kilka warstw:infrastruktura, prace cykliczne i reakcja na to, czego nie da się zaplanować. Infrastruktura jest w tym budżecie pozycją najbardziej przewidywalną, choć rzadko najtańszą, a obok niej stoi czas ludzi, którzy pilnują, żeby nic nie odpadło niezauważone.

Trzy warstwy utrzymania strony: infrastruktura (hosting, domena, SSL), prace cykliczne (aktualizacje, backupy, monitoring) i prace ad hoc (awarie, poprawki).

Utrzymanie, opieka, administracja - co je różni?

W ofertach te pojęcia bywają używane zamiennie, ale przy podpisywaniu umowy różnica decyduje o tym, co jest w abonamencie, a co będzie osobną fakturą.

Pojęcie Co obejmuje w praktyce
Utrzymanie Dostępność serwisu, infrastruktura, backupy, aktualizacje, bezpieczeństwo
Administracja Konta i uprawnienia, konfiguracja CMS, DNS, certyfikaty, integracje
Obsługa Publikacja treści, podmiana zdjęć, korekty, dodanie podstrony
Rozwój Nowe funkcje, nowe widoki, zmiany w logice serwisu

Osobną sprawą jest prowadzenie strony, czyli warstwa marketingowa: strategia treści, SEO contentowe, kampanie i analityka. Utrzymanie odpowiada za to, żeby ta warstwa miała na czym działać - i dlatego rzadko opłaca się wrzucać jedno i drugie do tej samej umowy.

Co sprawdzać i jak często?

Obszar Co sprawdzać Jak często
Dostępność Uptime, czas odpowiedzi, alerty Monitoring ciągły
Kopie zapasowe Wykonanie kopii, test odtworzenia Codziennie / test kwartalnie
CMS i wtyczki Wersje, changelogi, poprawki security Miesięcznie
Bezpieczeństwo Logi, podejrzany ruch, konta, uprawnienia Miesięcznie
SSL i domena Daty wygaśnięcia, automatyczne odnowienie Kwartalnie
Formularze i integracje Wysyłka, walidacja, dane w CRM, analityka Miesięcznie

Zalecany przebieg samych aktualizacji opisuje oficjalna dokumentacja aktualizacji WordPressa i to dobra baza pod własną procedurę, także przy innych systemach. Z doświadczenia wiemy natomiast, że najczęściej pomijanym punktem na takiej liście jest test odtworzenia backupu.

Ile kosztuje utrzymanie strony internetowej?

Koszt utrzymania strony internetowej najłatwiej rozłożyć na trzy koszyki, bo każdy z nich rozlicza się inaczej.

Pozycja Rozliczenie Orientacyjny koszt
Domena .pl Rocznie 65-99 zł brutto
Hosting współdzielony Rocznie 200-600 zł
Hosting zarządzany lub VPS Rocznie 1 200-4 800 zł
Certyfikat SSL Rocznie Zwykle 0 zł (Let's Encrypt)
Licencje wtyczek i motywów Rocznie Od 200 zł do 2 000 zł+
Pakiet opieki technicznej Miesięcznie 150-800 zł netto
Prace rozwojowe Godzinowo 150-400 zł netto/h
Usunięcie skutków włamania Jednorazowo Od ok. 1 000 zł
  • Przy domenie liczy się wyłącznie cena odnowienia, a rozrzut między rejestratorami sięga od około 50 do 200 zł rocznie za dokładnie tę samą usługę. 
  • Przy hostingu czeka inna pułapka. Pakiety z najniższej półki dobrze wyglądają w cenniku, ale przy realnym ruchu kończy się to limitami zasobów, wolniejszym ładowaniem i wsparciem, które przy awarii odpowiada na drugi dzień.

Dodajmy też, że dla serwisu, który generuje leady albo sprzedaż, sensownym punktem wyjścia jest hosting zarządzany lub VPS, a różnica w rachunku rocznym bywa mniejsza niż koszt jednego dnia przestoju. Przy pakietach opieki niższy próg odpowiada podstawowemu zakresowi (backupy, aktualizacje, monitoring, drobne zmiany treści), a wyższy pojawia się tam, gdzie w grę wchodzi zdefiniowane SLA, środowisko testowe i raportowanie.

Bez utrzymania strona psuje się po cichu: wtyczki, Core Web Vitals, błędy 404, formularz, certyfikat SSL. Wychodzi to przy kampanii, audycie albo pytaniu o formularz.

Od czego zależy koszt utrzymania strony?

Dwie strony o podobnej liczbie podstron potrafią różnić się kosztem kilkukrotnie. O rachunku decyduje liczba rzeczy, które mogą się zepsuć, i to, ile kosztuje ich awaria; sama objętość serwisu ma tu zaskakująco mało do rzeczy. Najmocniej na rachunek wpływają:

  • liczba integracji (CRM, ERP, płatności, API zewnętrzne);
  • technologia i liczba komercyjnych wtyczek;
  • ruch i obecność szczytów sprzedażowych;
  • wersje językowe oraz wymagania WCAG czy branżowe;
  • umówiony czas reakcji na zgłoszenia;
  • liczba zmian wprowadzanych w miesiącu.

WordPress obniża koszt wejścia i daje dużą dostępność wykonawców, ale przenosi koszt utrzymania na ekosystem wtyczek. Serwis pisany na zamówienie ma mniejszą powierzchnię aktualizacji, za to każda zmiana wymaga developera znającego projekt. Konsekwencje tego wyboru rozkładamy szerzej w tekście o tym, czy wybrać WordPress czy dedykowany CMS.

Co się dzieje, gdy strona nie jest utrzymywana?

Zaniedbany serwis rzadko przestaje działać z dnia na dzień. Znacznie częściej degraduje się po cichu, a problem wychodzi dopiero wtedy, gdy kosztuje najwięcej - przy kampanii, przy audycie albo przy pytaniu, dlaczego formularz od dwóch miesięcy nie generuje zapytań.

Bez utrzymania strona psuje się po cichu: wtyczki, Core Web Vitals, błędy 404, formularz, certyfikat SSL. Wychodzi to przy kampanii, audycie albo pytaniu o formularz.

Po stronie bezpieczeństwa problem jest zwykle bardziej prozaiczny niż włamanie rodem z filmu. Przestarzałe komponenty, brak monitoringu i nieprzetestowane backupy wydłużają czas wykrycia i utrudniają powrót do sprawnego stanu, a to właśnie ta zwłoka generuje później największy rachunek. Wydania WordPressa regularnie zawierają poprawki bezpieczeństwa, co widać w zestawieniu WordPress security and maintenance releases, a typowe kategorie ryzyk porządkuje OWASP Top 10.

Po stronie widoczności działa ten sam mechanizm. Google traktuje jakość doświadczenia na stronie jako element oceny wyniku, co opisuje w dokumentacjach Page Experience i Core Web Vitals. Bez utrzymania te wskaźniki pogarszają się stopniowo: przybywa nieoptymalizowanych obrazów, skryptów marketingowych i wtyczek, a po zmianach w treści zostają martwe przekierowania i strony 404.

Jak wygląda dobra opieka nad stroną?

Pierwszy miesiąc opieki nad stroną: inwentaryzacja dostępów, audyt wejściowy, backupy z testem odtworzenia, środowisko testowe i kanał zgłoszeń.

Dobra opieka nad stroną internetową jest powtarzalna i nie polega na reagowaniu, gdy ktoś napisze, że „coś nie działa". Pierwszy miesiąc to zawsze przejęcie kontroli nad środowiskiem:

  1. inwentaryzacja dostępów czyli hosting, DNS, rejestrator domeny, CMS, repozytorium, analityka;
  2. audyt wejściowy; warto zbadać (i udokumentować) wszelkie wersje, integracje, konfiguracja backupów, stan certyfikatu, błędy w logach;
  3. ustawienie kopii zapasowych i sprawdzenie, czy faktycznie da się je odtworzyć;
  4. uruchomienie środowiska testowego, jeśli go nie było;
  5. ustalenie kanału zgłoszeń, priorytetów i czasów reakcji.

Czy utrzymanie strony można robić samodzielnie?

Technicznie tak i dobrze wychodzi to w jednym dość wąskim przypadku: prosta wizytówka bez integracji, na hostingu z automatycznymi backupami, prowadzona przez osobę, która ma to formalnie wpisane w obowiązki.

Aktualizacje wykonywane bezpośrednio na produkcji, bez środowiska testowego, prędzej czy później kończą się błędem na żywym serwisie. Usunięcie skutków włamania czy odtworzenie serwisu z nieprzetestowanej kopii strony internetowej to z kolei wydatek od ok. 3000 zł w górę, do tego zawsze pod presją czasu.

I niestety, dla wielu firm utrzymanie strony nigdy nie jest pilne. Zawsze znajdzie się zadanie ważniejsze niż aktualizacja wtyczki, więc bez formalnie przypisanej odpowiedzialności ta praca po prostu się nie dzieje… aż do pierwszej poważnej awarii.

 

Tagi:

Udostępnij: